czwartek, 24 lipca 2014

18 część - A co będzie z Sebą ?

Złapał mnie za ręce.
-Maciek czego ty chcesz ode mnie. Zostaw mnie!
-Teraz jesteśmy tutaj sami.
-Wczoraj powiedziałeś ,że nie będziesz mi robił krzywdy.
-Przecież ci jeszcze nie robię . Jeszcze -powiedział z fałszywym uśmiechem
Chciałam odsunąć się od ściany i pomóc Sebie. On mi natomiast na to nie pozwolił.
-Daj mi pomóc Sebastianowi
-Po co ci on. Masz przecież mnie
-Wziął moje obydwie ręce i pocałował. Wyrwałam je i go natychmiast odsunęłam. Celował we mnie pistoletem. Nagle Sebastian obudził się. Wziął się z nim szarpał. Niestety przegrał. Maciek wymierzył tym razem w niego pistoletem.
-Boże Maciek nie rób tego ! -powiedziałam bezradna
Maciek w niego nie strzelił.Tak się cieszyłam.Teraz we mnie wymierzył.
-To jak kochaniutka. Masz jeden wybór. Wracasz ze mną. Zastrzelić go. Jeśli postanowisz wrócić do domu to ja osobiście go zabiję.A jeśli wrócisz ze mną zostawimy go przy życiu to jak ?
-Proszę Maciek nie każ mi wybierać! -powiedziałam z żalem
-Wybieraj! -wykrzyczał.
-Nie mam wyboru. Muszę iść z tobą.
Pocałowałam Sebe.Po czym wyszłam z budynku.Maciek kazał złapać go za rękę. Przechodziliśmy obok naszego domu.Widziałam w oknie Patrycję. Pomachałam jej. Wskazałam palcem na sklep w którym leży Sebastian. Wybiegła z domu. Zbliżała się do mnie. Pokazałam jej aby mnie zostawiła. Ona jednak nie posłuchała mnie.
-Maciek puść ją -powiedziała
-Nie. Jeśli ją puszczę pobiegnę do sklepu i zastrzelę Sebastiana.
-Ona już za dużo się nacierpiała. Weź mnie.
-Nie Pati on chce mnie ! Idź ratuj Sebę. Ja pójdę z nim. -powiedziałam
-Pamiętaj Paula wrócimy po ciebie. -powiedziała mi do ucha.
-Dobra chodźmy już. -powiedział zniecierpliwiony Maciek
Poszliśmy do wioski. Karolina przybiegła do mnie po czym przytuliła.
-Coś ty Maciek zrobił. Znowu przyprowadziłeś Paulinę? -powiedziała
-Ona sama tu chciała przyjść.
-No tak ... -powiedziałam smutna
Przez cały czas myślałam o Sebie. On na pewno przeżyje ! Na pewno! Pewnie stracił dość dużo krwi. Usiadłam na pobliskiej ławce. Obok mnie również usiadła Karolina.
-Karolina mogę ci coś powiedzieć ? -zapytałam
-Oczywiście.
-Nie chciałam tu przychodzić. Maciek mnie do tego zmusił. Nie zmusił mnie nożem tylko Sebastianem.
-Jak Sebastianem ? -zapytała zdziwiona
-Postrzelił go w nogę. Powiedział ,że jeśli nie pójdę z nim on go zabije. Musiałam iść. Nie wiem czy Seba z tego wyjdzie.
-Ile tu będziesz ?
-Nie wiem zapytaj się Maćka. W końcu chyba mu się znudzę.
-Pewnie tak. - uśmiechnęła się do mnie
Przyszedł do nas Maciek. Usiadł obok mnie. Złapał moją rękę. Delikatnie ją chwycił i rozciął.
-Co ty robisz ?
-Nic. Tylko chciałem coś zobaczyć.
-Mogę ogólnie spać z Karoliną ? -zapytałam
-Dobrze.
Ucieszyłam się ,ponieważ nie będę spała z psychopatą. Po Karolinie też było widać ,że jest zadowolona.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę o dodawanie komentarzy ;3 ♥


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz