18 część - A co będzie z Sebą ?
Złapał
mnie za ręce.
-Maciek
czego ty chcesz ode mnie. Zostaw mnie!
-Teraz
jesteśmy tutaj sami.
-Wczoraj
powiedziałeś ,że nie będziesz mi robił krzywdy.
-Przecież
ci jeszcze nie robię . Jeszcze -powiedział z fałszywym uśmiechem
Chciałam
odsunąć się od ściany i pomóc Sebie. On mi natomiast na to nie
pozwolił.
-Daj
mi pomóc Sebastianowi
-Po
co ci on. Masz przecież mnie
-Wziął
moje obydwie ręce i pocałował. Wyrwałam je i go natychmiast
odsunęłam. Celował we mnie pistoletem. Nagle Sebastian obudził
się. Wziął się z nim szarpał. Niestety przegrał. Maciek
wymierzył tym razem w niego pistoletem.
-Boże
Maciek nie rób tego ! -powiedziałam bezradna
Maciek
w niego nie strzelił.Tak się cieszyłam.Teraz we mnie wymierzył.
-To
jak kochaniutka. Masz jeden wybór. Wracasz ze mną. Zastrzelić go.
Jeśli postanowisz wrócić do domu to ja osobiście go zabiję.A
jeśli wrócisz ze mną zostawimy go przy życiu to jak ?
-Proszę
Maciek nie każ mi wybierać! -powiedziałam z żalem
-Wybieraj!
-wykrzyczał.
-Nie
mam wyboru. Muszę iść z tobą.
Pocałowałam
Sebe.Po czym wyszłam z budynku.Maciek kazał złapać go za rękę.
Przechodziliśmy obok naszego domu.Widziałam w oknie Patrycję.
Pomachałam jej. Wskazałam palcem na sklep w którym leży
Sebastian. Wybiegła z domu. Zbliżała się do mnie. Pokazałam jej
aby mnie zostawiła. Ona jednak nie posłuchała mnie.
-Maciek
puść ją -powiedziała
-Nie.
Jeśli ją puszczę pobiegnę do sklepu i zastrzelę Sebastiana.
-Ona
już za dużo się nacierpiała. Weź mnie.
-Nie
Pati on chce mnie ! Idź ratuj Sebę. Ja pójdę z nim. -powiedziałam
-Pamiętaj
Paula wrócimy po ciebie. -powiedziała mi do ucha.
-Dobra
chodźmy już. -powiedział zniecierpliwiony Maciek
Poszliśmy
do wioski. Karolina przybiegła do mnie po czym przytuliła.
-Coś
ty Maciek zrobił. Znowu przyprowadziłeś Paulinę? -powiedziała
-Ona
sama tu chciała przyjść.
-No
tak ... -powiedziałam smutna
Przez
cały czas myślałam o Sebie. On na pewno przeżyje ! Na pewno! Pewnie
stracił dość dużo krwi. Usiadłam na pobliskiej ławce. Obok mnie
również usiadła Karolina.
-Karolina
mogę ci coś powiedzieć ? -zapytałam
-Oczywiście.
-Nie
chciałam tu przychodzić. Maciek mnie do tego zmusił. Nie zmusił
mnie nożem tylko Sebastianem.
-Jak
Sebastianem ? -zapytała zdziwiona
-Postrzelił
go w nogę. Powiedział ,że jeśli nie pójdę z nim on go zabije.
Musiałam iść. Nie wiem czy Seba z tego wyjdzie.
-Ile
tu będziesz ?
-Nie
wiem zapytaj się Maćka. W końcu chyba mu się znudzę.
-Pewnie
tak. - uśmiechnęła się do mnie
Przyszedł
do nas Maciek. Usiadł obok mnie. Złapał moją rękę. Delikatnie
ją chwycił i rozciął.
-Co
ty robisz ?
-Nic.
Tylko chciałem coś zobaczyć.
-Mogę
ogólnie spać z Karoliną ? -zapytałam
-Dobrze.
Ucieszyłam
się ,ponieważ nie będę spała z psychopatą. Po Karolinie też
było widać ,że jest zadowolona.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę o dodawanie komentarzy ;3 ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz