piątek, 18 lipca 2014

17 część - jestem w pułapce

Powoli zbliżałam się do lasu. Rzucił we mnie nożem. Całe szczęście nie trafił. Biegłam. Oczywiście ,że mnie gonił. Uderzyłam nogą w kamień. Wpadłam do jeziora obok którego stali sztywni. Próbowałam przedostać się na drugą stronę. Nie udało się. Woda była zimna. Powoli marzłam. Maciek czekał na mnie aż się wynurzę. Ja jednak tego nie zrobiłam
-Jak chcesz mnie dostać to chodź.
O nie jednak wskoczył. Złapał mnie za biodra i położył na brzegu. Pobiegł po koc. Przykrył mnie nim.
-I co Paula już ci przeszły te wybryki?
-Czego oczekujesz ode mnie ?
-Niczego. Ciągle wątpisz we mnie. Ja chcę dla ciebie dobrze. -powiedział
-Ta chcesz dla mnie dobrze wbijając mi nóż w brzuch. Albo grożąc mi nim. Wiesz co Maciek ja się ciebie boję.
-Haha. Ty się mnie boisz ?
-No tak jak powiedziałam.
Przytulił mnie. Powiedział, że bardzo przeprasza. Ja natomiast mu nie wierzyłam. Nie chciałam się przytulać. Nagle przyszedł Seba. Gdy od razu zobaczył Maćka pogonił za nim. Przyszedł do mnie i zapytał :
-Nic ci nie jest ?
-Nic.
-Czemu jesteś mokra ?
-Wpadłam do jeziorka. Maciek wynurzył mnie. - powiedziałam
-Okej. Chodź do domu.
Poszliśmy do domu. Wysuszyłam się.
-Paula chcesz ze mną iść po zapasy -zapytał Seba
-Okej. Kiedy ? -zapytałam
-No teraz...
-Dobra. Tylko wezmę bluzę.
Poszliśmy do pobliskiego sklepu. Nie było nikogo. Wzięliśmy zapasy. Usłyszałam ,że ktoś wszedł do sklepu. Tak się bałam ,że przytuliłam Sebastiana. Boże był to tylko Maciek. TYLKO ??? Co ja gadam. Przecież gdy Seba go zobaczy to go rozszarpie. Wiedziałam. Seba od razu za nim pogonił. Maciek wyjął pistolet i powiedział :
-Paula powiedz twojemu chłopakowi aby się do mnie nie zbliżał.Nie ręczę za siebie
-Seba proszę cię odejdź.
Jednak Seba nie ustąpił.Podszedł bliżej.Usłyszałam strzał.Maciek postrzelił go w nogę.
-Seba , Seba nic ci nie jest ? -powiedziałam z płaczem
On jednak nic nie odpowiedział. Maciek do mnie podszedł. Odsuwałam się od niego. Trafiłam na ścianę. Nie miałam gdzie się ruszyć.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz