poniedziałek, 7 lipca 2014

3 część - nowy współlokator

Powiedziałam Danielowi ,aby poszedł za mną.Pokazałam mu nowy pokój w którym będzie spać.
-Mam nadzieję ,że ci się podoba ?
Daniel zarumienił się i powiedział ,że TAK. Podziękował mi.
On został w pokoju a ja poszłam do swojego.
Po chwili słyszę pukanie do drzwi mojego pokoju.
To był Daniel zapytał się czy może wejść.Ja odpowiedziałam ,że tak.
-Czy możemy się lepiej poznać ?
-Z chęcią. - odpowiedziałam zaciekawiona
-A więc ja powiem pierwsza coś o sobie.
-Mam na imię Paulina możesz do mnie mówić Paula.Nie mam rodzeństwa.Lubię czytać książki.Nie mam chłopaka.Mam 19 lat.Mieszkam z przyjaciółmi od 2 lat.
-Mam na imię Daniel.Miałem siostrę ,ale zginęła w wypadku.Jestem wysportowany.Również lubię czytać książki.Mam 19 lat.Moi rodzice umarli.Zostałem sam.Uwielbiam chodzić do kawiarni jak i do parku obok niej.
-Mamy wiele wspólnego. - powiedziałam
-Dobra mogę pobyć chwilę sama ?
-Dobrze jak byś coś chciała jestem w swoim pokoju.
Osobiście bardzo lubię poznawać nowych ludzi.Przyznam się Daniel jest bardzo miły.Nie będę ukrywała.Robiło się coraz ciemniej.Nie widziałam w pobliżu sztywnych.Pomyślałam ,że może oprowadzę Daniela po okolicy.Poszłam do jego pokoju.On już spał.Był zmęczony po tej całej akcji ze sztywnymi.Zeszłam na dół ,aby sobie zrobić herbatę.Przez okno zobaczyłam czarną poświatę.Przestraszyłam się ,gdy zobaczyłam ,że to jest jeden ze sztywnych.Zaczął dziwnie na mnie warczeć.Wzięłam kubek i poszłam szybko do pokoju.Zgasiłam wszystkie światła.W moim pokoju zapaliłam tylko małą lampkę.Chwyciłam po książkę i położyłam się na łóżko.Czytałam ją przez jakąś godzinę.Zaczęły mnie boleć oczy więc przerwałam czytanie.Odłożyłam książkę na półkę.Zgasiłam światło i poszłam spać.Obudziło mnie znowu warczenie.Przez okno zauważyłam ,że sztywnych zbierało się coraz więcej.Zmartwiłam się.Nagle Daniel złapał mnie za ramię.Przestraszyłam się.
-Daniel co ty tutaj robisz ? Przestraszyłeś mnie.
-Przepraszam. Byłem się załatwić.I akurat zobaczyłem ciebie.
Daniel mnie tak przestraszył ,że później cała się trzęsłam.Poszłam do pokoju Artura i Patrycji ,aby im powiedzieć o sztywnych.
-Artur , Patrycja wstawajcie.
-Co chcesz ? - zapytał się mnie Artur
Przed naszym domem jest cała gromada sztywnych.
Patrycja usłyszała słowo sztywnych to od razu zerwała się z łóżka.

1 komentarz: