środa, 9 lipca 2014

8 część - Chyba znaleźliśmy nowy dom

Poszliśmy do jakiegoś dziwnego miejsca.Czułam się nieswojo.
-Dobra chłopaki podajcie im bronie – powiedział
Sebastian podał mi broń.Lekko uśmiechnął się do mnie.
-Ciężkie to -powiedziałam
-Niedługo się przyzwyczaisz –powiedział Seba
-Dobrze teraz spróbujcie trafić w te butelki
Patrycji oraz Arturowi udało się trafić.A jak zawsze mi nie.Przez cały czas miałam pecha.
Nagle pistolet wyślizgnął mi się z ręki.Spadł na ziemię po czym wystrzelił.Strzelił w Patrycji nogę.
Na szczęście nic jej się nie stało.Artur z Jackiem przenieśli ją do pokoju.
-Boże co ja zrobiłam
Przez ten cały czas płakałam.Przyszedł do mnie Artur.
-Przestań płakać.Wszystko będzie dobrze.
Nie chciałam wierzyć.Wybiegłam z domu.Poszłam do lasu.Nie obchodziło mnie to ,że tam byli sztywni.Chciałam ,aby najlepiej mnie teraz zjedli.Nie myślałam o niczym. Byłam smutna.Szłam , ocierałam się o drzewa.Usłyszałam kroki.Przestraszyłam się.Dopiero wtedy zrozumiałam ,że się zgubiłam.
*Tym czasem w domu.
-Gdzie jest Paula ? - zapytała się Pati
-Wybiegła z domu.Sądziła ,że to przez nią te wszystkie złe rzeczy się dzieją. - powiedział zaniepokojony Artur.
Wokół mnie były same drzewa.Nie widziałam nikogo.Nagle poczułam kogoś oddech na moich plecach.Przewrócił mnie.Zaczęłam krzyczeć.Wyjął nóż z kieszeni.Teraz wiedziałam ,że on nie ma dobrych zamiarów.Prosiłam go ,aby mi nie robił krzywdy.Nic nie odpowiedział.Przyłożył mi nóż do gardła.Próbowałam krzyczeć ,ale związał mi buzię opaską.Strasznie się bałam.Chwycił nóż i przejechał mi po nodze.Nie wiem co on zamierzał zrobić.Wiem ,że to głupie ,ale chciałam aby to co zamierzał robił bezboleśnie.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli się spodobało zostaw ślad po sobie
Napisz komentarz 
Będzie mi niezmiernie miło ;)
                                                    I
                                                    I
                                                    I
                                                    I
                                                   V

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz