9 część - ktoś kto chciał dla mnie źle
Poczułam
,że tym razem ścisnął mi nogę.Nie wiem co on chciał.Znowu wziął
nóż.Wbił mi go w nogę.Krzyczałam nawet przez opaskę.Jakoś
udało mi się ściągnąć ją i powiedziałam
-Mogę
dać ci wszystko.Proszę nie rób mi krzywdy.
Nie
odpowiedział nic tylko ponownie wymierzył cios
.Krzyczałam.Wiedziałam ,że nikt mnie nie usłyszał jak i również
,że niedługo skończy się mój czas.
*Tymczasem
w domu
-Słyszałaś
ten krzyk ? - zapytał się Artur
-Tak
-To
pewnie Paulina biegnę do niej. Seba chodź ze mną.
Sebastian
pobiegł z nim.Pobiegli do lasu.Wołali mnie.Słyszałam coraz
wyraźniej.Zawołałam ich.Obcy ponownie wbił mi nóż w nogę.Bolało
mnie to cholernie.Ale on chciał pewnie mnie zabić.Ale czemu nie
trafił od razu w serce.Wiem chciał abym cierpiała.Długo się
zastanawiałam kto to by mógł być.Przerwał mi następny .
-Czego
ty człowieku chcesz ode mnie?Zabij mnie od razu. - krzyknęłam na
niego
Znów
nic nie odpowiedział.Kolejny cios zadał mi w uda.Artur i Seba byli
coraz bliżej mnie.Słyszałam ich.Gdy dotarli do mnie nieznajomego
już nie było.Ja zatem leżałam cała poharatana na ziemi.
-Boże
co, co się stało? – zapytał się Artur
Nie
odpowiedziałam im ,ponieważ nie miałam na to siły.Zaczęłam
płakać.Ból nie ustępował.Taki jaki był taki jest.Artur z Sebą podnieśli mnie i zanieśli do domu.
-Boże
co ci się stało ? - z zdziwieniem zapytała się Pati
-n...
n.... nic takiego – z trudem odpowiedziałam
-Nie
jestem głupia. Przecież widzę ,że jesteś cała poharatana.
Nie
odpowiedziałam jej nic , tylko zasnęłam.Obudził mnie
Seba.Przyniósł mi śniadanie.
-Dziękuję
Seba , nie musiałeś tego robić.
-No a
kto by ci przyniósł?- zapytał się z pogardą
-Sama
bym poszła.
-Jak
? Przecież z takimi nogami to raczej wątpię.
Przytuliłam
go po czym pocałowałam w policzek.On się zapytał czy może...
Pocałował
mnie w usta.Nie ukrywam podobało mnie się to.Może będzie coś
więcej ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz